150 pytań do gry „Nigdy przenigdy" na każdą okazję
Od niewinnych po szczere, podzielone według towarzystwa — z zasadami, które ratują wieczór.
„Nigdy przenigdy” to gra, w której w dwadzieścia minut dowiadujesz się o znajomych więcej niż przez dwa lata. Nie wymaga niczego poza ludźmi, tłumaczy się w jednym zdaniu i zawsze gdzieś skręca — raz w śmiech, raz w zaskakującą szczerość.
Pytania są tu podzielone według towarzystwa, bo właśnie na tym wykłada się większość wieczorów: zdanie, które świetnie działa wśród trójki bliskich znajomych, potrafi zepsuć kolację firmową. Wybierzcie odpowiednią kategorię i zignorujcie resztę.
Zasady w skrócie
- Wszyscy podnoszą dziesięć palców.
- Kolejno ktoś mówi: „Nigdy przenigdy nie…” i wymienia coś, czego naprawdę nigdy nie zrobił.
- Kto to zrobił, zgina jeden palec.
- Przegrywa ten, kto pierwszy zegnie wszystkie dziesięć.
Dwie zasady, które ratują wieczór: nikt nie musi niczego tłumaczyć i każdy może raz spasować bez uzasadnienia. Bez nich gra szybko zmienia się w przesłuchanie.
Działa też całkowicie bez alkoholu — wersja na palce nie potrzebuje niczego, a bez przymusu picia odpowiedzi są szczersze.
Niewinne — na rozgrzewkę
Na pierwszą kolejkę, kiedy nikt jeszcze nie ma odwagi.
- Nigdy przenigdy nie nastawiłem budzika i nie przespałem go całkowicie.
- Nigdy przenigdy nie obejrzałem całego sezonu serialu w jeden dzień.
- Nigdy przenigdy nie zajrzałem do lodówki w cudzym domu.
- Nigdy przenigdy nie wygooglowałem własnego imienia i nazwiska.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że przeczytałem książkę.
- Nigdy przenigdy nie zasnąłem w kinie.
- Nigdy przenigdy nie oszukiwałem w grze karcianej.
- Nigdy przenigdy nie robiłem czegoś innego podczas mycia zębów.
- Nigdy przenigdy nie skręciłem mebla źle i nie zostawiłem tak.
- Nigdy przenigdy nie zapomniałem, że mam włączony mikrofon.
- Nigdy przenigdy nie przekazałem dalej otrzymanego prezentu.
- Nigdy przenigdy nie wysłuchałem do końca piosenki, której nie lubię.
- Nigdy przenigdy nie posprzątałem mieszkania wyłącznie na czyjąś wizytę.
- Nigdy przenigdy nie zajechałem rośliny nadmierną troską.
- Nigdy przenigdy nie wsiadłem w zły tramwaj i nie zorientowałem się za późno.
- Nigdy przenigdy nie oglądałem serialu tylko dlatego, że wszyscy o nim mówią.
- Nigdy przenigdy nie powiedziałem u fryzjera, że mi się podoba, wbrew sobie.
- Nigdy przenigdy nie kupiłem czegoś tylko dlatego, że była promocja.
- Nigdy przenigdy nie odrzuciłem połączenia i nie napisałem „nie słyszałem”.
- Nigdy przenigdy nie przepisałem maila trzy razy przed wysłaniem.
Śmieszne
Więcej trafień, więcej śmiechu.
- Nigdy przenigdy nie przywitałem się z kimś, kto machał do kogoś innego.
- Nigdy przenigdy nie pchałem drzwi z napisem „ciągnąć”.
- Nigdy przenigdy nie podnosiłem telefonu wyżej, żeby lepiej wyjść na zdjęciu.
- Nigdy przenigdy nie napisałem „już jestem”, będąc jeszcze w domu.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że kogoś poznaję.
- Nigdy przenigdy nie przekręciłem czyjegoś imienia i nie zostawiłem tak na zawsze.
- Nigdy przenigdy nie przesadziłem na siłowni, bo ktoś patrzył.
- Nigdy przenigdy nie rozmawiałem ze zwierzęciem jak z człowiekiem.
- Nigdy przenigdy nie czytałem ponownie własnych wiadomości, bo wydały mi się zabawne.
- Nigdy przenigdy nie podśpiewywałem w windzie.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że znam restaurację, w której nie byłem.
- Nigdy przenigdy nie przypaliłem czegoś i nie powiedziałem, że tak miało być.
- Nigdy przenigdy nie próbowałem wstać z łóżka i nie przewróciłem się.
- Nigdy przenigdy nie nagrywałem wiadomości głosowej trzy razy.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że zrozumiałem słowo.
- Nigdy przenigdy nie sprawdzałem wymowy tuż przed tym, jak musiałem coś powiedzieć.
- Nigdy przenigdy nie wybrałem dłuższej drogi, żeby uniknąć rozmowy.
- Nigdy przenigdy nie przeczytałem instrukcji dopiero na końcu.
- Nigdy przenigdy nie podałem fałszywej daty urodzenia na stronie.
- Nigdy przenigdy nie tłumaczyłem własnego żartu, bo nikt się nie śmiał.
Dla znajomych
Kiedy znacie się dobrze i można szczerzej.
- Nigdy przenigdy nie napisałem komuś tutaj o innej osobie z tego pokoju.
- Nigdy przenigdy nie odwołałem spotkania, żeby zostać samemu.
- Nigdy przenigdy nie powtórzyłem cudzego sekretu.
- Nigdy przenigdy nie zazdrościłem komuś z tego towarzystwa.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że nie widziałem wiadomości.
- Nigdy przenigdy nie powiedziałem komplementu, w który sam nie wierzyłem.
- Nigdy przenigdy nie uwierzyłem, że ktoś naprawdę „już wychodzi”.
- Nigdy przenigdy nie pozwoliłem znajomości wygasnąć, zamiast coś powiedzieć.
- Nigdy przenigdy nie obgadywałem kogoś i nie czułem się potem źle.
- Nigdy przenigdy nie zataiłem czegoś, bo znałem reakcję z góry.
- Nigdy przenigdy nie skasowałem zdjęcia, na którym tylko ja wyszedłem źle.
- Nigdy przenigdy nie zmieniłem zdania tylko dlatego, że reszta myślała inaczej.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że coś czytałem, żeby móc się wypowiedzieć.
- Nigdy przenigdy nie napisałem do kogoś wyłącznie z nudów.
- Nigdy przenigdy nie pochwaliłem czyjegoś pomysłu, uważając go za słaby.
- Nigdy przenigdy nie zarzuciłem komuś braku słowności, będąc samemu niesłownym.
- Nigdy przenigdy nie wygrałem sporu, wiedząc, że nie mam racji.
- Nigdy przenigdy nie tęskniłem za kimś, nie mówiąc o tym.
- Nigdy przenigdy nie przyjąłem zaproszenia i nie pożałowałem od razu.
- Nigdy przenigdy nie poprosiłem kogoś stąd o pomoc i nie czułem się przy tym niezręcznie.
Do pracy i na integrację
Nic tu nie jest prywatne — i właśnie dlatego działa.
- Nigdy przenigdy nie udawałem na spotkaniu, że notuję.
- Nigdy przenigdy nie zaczynałem maila od „zgodnie z ustaleniami”, choć nic nie ustalono.
- Nigdy przenigdy nie przekręcałem nazwiska współpracownika tygodniami.
- Nigdy przenigdy nie przesunąłem spotkania, żeby dłużej pospać.
- Nigdy przenigdy nie nazwałem pliku „final_final_2”.
- Nigdy przenigdy nie zostawiłem wyłączonej kamery, bo byłem w piżamie.
- Nigdy przenigdy nie przytaknąłem tylko po to, żeby zakończyć spotkanie.
- Nigdy przenigdy nie zadałem pytania, którego odpowiedź już znałem.
- Nigdy przenigdy nie użyłem słowa „pilne”, żeby coś usprawiedliwić.
- Nigdy przenigdy nie założyłem folderu, którego już nigdy nie otworzyłem.
- Nigdy przenigdy nie podałem terminu, o którym wiedziałem, że się nie utrzyma.
- Nigdy przenigdy nie pominąłem slajdu z nadzieją, że nikt nie zauważy.
- Nigdy przenigdy nie rozmawiałem o pracy na przerwie obiadowej wbrew postanowieniu.
- Nigdy przenigdy nie wdrożyłem narzędzia, z którego po trzech tygodniach nikt nie korzystał.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że przeczytałem dokumentację.
- Nigdy przenigdy nie czytałem maili w ostatni dzień urlopu.
- Nigdy przenigdy nie przyjąłem zadania, nie wiedząc, jak je zrobić.
- Nigdy przenigdy nie napisałem notatki, której później sam nie zrozumiałem.
- Nigdy przenigdy nie zwaliłem winy na łącze internetowe.
- Nigdy przenigdy nie byłem na szkoleniu i nie wykorzystałem z niego nic.
Podróże
Bezpieczne dla każdego towarzystwa, a historie najlepsze.
- Nigdy przenigdy nie pomyliłem lotniska.
- Nigdy przenigdy nie spóźniłem się na pociąg przez kawę.
- Nigdy przenigdy nie targowałem się za granicą i nie przegrałem.
- Nigdy przenigdy nie zobaczyłem słynnego zabytku i nie pomyślałem „i to tyle?”.
- Nigdy przenigdy nie spędziłem całego urlopu w promieniu kilometra od hotelu.
- Nigdy przenigdy nie zostawiłem prawie paszportu.
- Nigdy przenigdy nie jadłem sam w restauracji i tego nie lubiłem.
- Nigdy przenigdy nie zamówiłem czegoś w obcym języku i nie dostałem czegoś innego.
- Nigdy przenigdy nie spałem w kraju, którego języka nie znam ani trochę.
- Nigdy przenigdy nie spakowałem za dużo i nie założyłem połowy rzeczy.
- Nigdy przenigdy nie zrobiłem planu podróży i nie porzuciłem go pierwszego dnia.
- Nigdy przenigdy nie poznałem kogoś w podróży i nie odezwałem się już nigdy.
- Nigdy przenigdy nie spędziłem nocy na lotnisku.
- Nigdy przenigdy nie zrobiłem zdjęcia wyłącznie po to, żeby komuś je wysłać.
- Nigdy przenigdy nie pracowałem na urlopie.
- Nigdy przenigdy nie pojechałem gdzieś, bo zobaczyłem to w filmie.
- Nigdy przenigdy nie przesunąłem powrotu, bo było zbyt dobrze.
- Nigdy przenigdy nie uznałem, że znam miasto po dwóch dniach.
- Nigdy przenigdy nie kupiłem pamiątki, której od razu żałowałem.
- Nigdy przenigdy nie zabrałem z hotelu czegoś, co nie było do zabrania.
Dla par
We dwoje, spokojnie. Tu liczy się rozmowa po odpowiedzi.
- Nigdy przenigdy nie wiedziałem, co powiesz, zanim to powiedziałeś.
- Nigdy przenigdy nie przemilczałem czegoś ze zmęczenia.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że mi wszystko jedno.
- Nigdy przenigdy nie kupiłem prezentu i nie chował go tygodniami.
- Nigdy przenigdy nie zachowałem naszego zdjęcia, którego nie lubisz.
- Nigdy przenigdy nie ciągnąłem kłótni, choć już ustąpiłem w środku.
- Nigdy przenigdy nie obejrzałem odcinka bez ciebie.
- Nigdy przenigdy nie myślałem o naszej przyszłości, nie mówiąc o tym.
- Nigdy przenigdy nie powiedziałem czegoś tylko po to, żeby cię uspokoić.
- Nigdy przenigdy nie polubiłem twojej rodziny bardziej, niż się przyznałem.
- Nigdy przenigdy nie zmieniłem planów, bo wyglądałeś na zmęczonego.
- Nigdy przenigdy nie zauważyłem w tobie czegoś, czego sam nie widzisz.
- Nigdy przenigdy nie myślałem w kłótni o czymś zupełnie błahym.
- Nigdy przenigdy nie przejąłem twojego powiedzonka, nie zauważając tego.
- Nigdy przenigdy nie wiedziałem, że coś jest ważne, i mimo to czekałem.
Dla rodziny
Bezpieczne przy stole z dziadkami i ośmiolatkami.
- Nigdy przenigdy nie przypaliłem ciasta.
- Nigdy przenigdy nie wziąłem zwierzaka do łóżka po kryjomu.
- Nigdy przenigdy nie schowałem warzyw pod talerzem.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że nie słyszałem wołania.
- Nigdy przenigdy nie przegrałem celowo w grze planszowej, żeby ktoś wygrał.
- Nigdy przenigdy nie tańczyłem w deszczu.
- Nigdy przenigdy nie zrobiłem zdjęcia zwierzęcia, które nikogo nie zainteresowało.
- Nigdy przenigdy nie schowałem elementu puzzli, żeby ułożyć go na końcu.
- Nigdy przenigdy nie ulepiłem bałwana, który od razu się przewrócił.
- Nigdy przenigdy nie zataiłem przed rodzicami czegoś zupełnie niewinnego.
- Nigdy przenigdy nie schowałem się tak dobrze, że nikt mnie nie znalazł.
- Nigdy przenigdy nie wymyśliłem piosenki i nie śpiewał jej całymi dniami.
- Nigdy przenigdy nie próbowałem przejść przez dom z zamkniętymi oczami.
- Nigdy przenigdy nie zbudowałem zamku z piasku, który zabrała woda.
- Nigdy przenigdy nie podjadałem podczas gotowania więcej, niż ugotowałem.
- Nigdy przenigdy nie udawałem, że śpię.
- Nigdy przenigdy nie skończyłem książki i nie zacząłem jej od nowa.
- Nigdy przenigdy nie wszedłem na drzewo, z którego nie umiałem zejść.
- Nigdy przenigdy nie zwaliłem na psa czegoś, co sam zrobiłem.
- Nigdy przenigdy nie spędziłem całego popołudnia, patrząc w chmury.
Kiedy pytania się skończą
„Nigdy przenigdy” ma ten sam limit co każda gra w pytania: po dwudziestu, trzydziestu minutach dobre zdania się kończą i wieczór wraca do zwykłej rozmowy.
Wtedy pasuje Hidden Agenda — gra imprezowa, w której nie trzeba niczego czytać na głos. Każdy dostaje trzy tajne misje do wykonania w trakcie normalnej rozmowy: skierować temat w konkretną stronę, sprawić, by ktoś powtórzył twoje zdanie — i zdobywa punkty za te, których nikt nie zauważy. Nikt nie czeka na swoją kolej, a gra toczy się pod wieczorem, zamiast go przerywać.
To nie zamiennik „Nigdy przenigdy”, tylko to, co przychodzi po niej. Za darmo w App Store.
Częste pytania
Jakie są zasady gry „Nigdy przenigdy"?
Wszyscy podnoszą dziesięć palców. Kolejno każda osoba mówi „Nigdy przenigdy nie…" i wymienia coś, czego nigdy nie zrobiła. Kto to zrobił, zgina jeden palec. Przegrywa ten, kto pierwszy zegnie wszystkie dziesięć. Warto dodać jedną zasadę: nikt nie musi niczego tłumaczyć.
Co sprawia, że pytanie jest dobre?
Powinno dzielić towarzystwo. Jeśli palec zgina każdy albo nikt, nic się nie dzieje. Najlepiej działają zdania, które dotyczą mniej więcej połowy stołu — i przy których do każdej zgiętej ręki jest jakaś historia.
Czy można grać bez alkoholu?
Tak i zwykle wychodzi lepiej. Wersja na palce nie wymaga niczego, a bez przymusu picia ludzie odpowiadają dużo szczerzej. Alkohol przyspiesza grę, ale nie poprawia pytań.
Jak nie doprowadzić do niezręcznej sytuacji?
Ustalcie na starcie, że nikt nie musi opowiadać szczegółów i że każdy może raz spasować bez tłumaczenia. I dobierzcie pytania do towarzystwa: to, co jest świetne wśród bliskich znajomych, potrafi zepsuć kolację ze współpracownikami.
Ile osób potrzeba?
Od trzech, najlepiej od pięciu do dziesięciu. Powyżej dwunastu jedna kolejka trwa zbyt długo — wtedy lepiej podzielić się na dwie grupy albo wybrać grę, w której wszyscy grają jednocześnie.